Templates by BIGtheme NET
Home » Historie ślubne » PANNA MŁODA UCIEKŁA SPRZED OŁTARZA…

PANNA MŁODA UCIEKŁA SPRZED OŁTARZA…

To był dla mnie szok – opowiada Wojtek niedoszły Pan Młody. Zawsze wszystko pięknie się układało, wspaniale dogadywaliśmy się z moją Mają. Nigdy nie miałem wątpliwości, że to ta jedyna którą bardzo kocham, z którą chce spędzić resztę życia. Jak byliśmy para bardzo dużo czasu spędzaliśmy ze sobą, wychodziliśmy na spacery, w góry, do kina, do znajomych, na zakupy itp. Często rozmawialiśmy o ślubie, o rodzinie, o dalszym naszym życiu… Maja ciągle mnie przekonywała, żebyśmy się zaręczyli, żebyśmy w końcu byli narzeczeństwem… I tak się stało… Pewnego pięknego weekendu zabrałem moją kochaną dziewczynę na wyjazd w góry, tam zamówiłem romantyczną kolację przy świecach i się oświadczyłem. Maja była w „siódmym niebie”, że w końcu się odważyłem, że zrobiłem kolejny krok, że w końcu będziemy narzeczeństwem. Co pięć minut dziękowała mi za tę niespodziankę, mówiła, że jest bardzo, bardzo szczęśliwa, że mnie strasznie kocha i że będzie ze mną do końca życia i o jeden dzień dłużej. Było cudownie weekend był udany i bardzo romantyczny, ustaliliśmy datę ślubu i po powrocie zaczęły się przygotowania. Na początku wybraliśmy się do lokalów, żeby zobaczyć, który jest najpiękniejszy i odpowiedni dla nas. Zarezerwowaliśmy piękną salę. Następnie orkiestra, fotograf, kamerzysta, suknia, garnitur no i w końcu obrączki. Czas szybko mijał, dzień za dnie uciekał nam przez palce. Maja była coraz bardziej zdenerwowana, nawet kilka razy powiedziała mi, że chyba to wszystko za szybko, że może zwolnimy… Ja ciągle jej powtarzałem, że ją bardzo kocham i nigdy nie zrezygnuję z tej pięknej chwili, ze ślubu z nią. Mówiłem, że teraz jest czas stresu, a po ślubie wszystko się unormuje, że będziemy szczęśliwi, że będziemy razem żyć, budzić się koło siebie, jeść razem śniadania, obiady, kolacje, że będzie cudownie. I nadszedł ten dzień długo oczekiwany, piękny, słoneczny poranek obudził nas ze snu, zaczęło się krzątanie, dopinanie ostatnich spraw no i godzina ślubu. Pamiętam to jak dziś kiedy  stałem przed ołtarzem, a do Kościoła weszła najpiękniejsza Pani Młoda, biel biła po oczach, byłem tak szczęśliwy, że więcej nic nie pamiętam… Podeszła do mnie, podała mi rękę, wyczułem, że jest lekko zdenerwowana, to było dziwne uczucie, nie do końca był to pozytywny lęk, ale wręcz przeciwnie. Powiedział tylko jedno słowo „przepraszam” i uciekła… Nie wiedziałem co się dzieje, czy to sen … ? stałem jak słup soli… po chwili przyszła mi myśl „biegnij”!!! ale nie… nogi miałem jak z gumy, byłem w szoku. Czemu tak się stało?, czemu ona uciekła?, przecież byliśmy tacy szczęśliwi, kochałem ją… Po kilku dniach zadzwoniła i spotkaliśmy się, powiedział, że ma innego faceta, z którym jest szczęśliwa. Więcej nic nie potrafię opisać, było mi strasznie ciężko, po 4 latach powoli dochodzę do siebie, ale ciągle sam …

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

ăn dặm kiểu NhậtResponsive WordPress Themenhà cấp 4 nông thônthời trang trẻ emgiày cao gótshop giày nữdownload wordpress pluginsmẫu biệt thự đẹpepichouseáo sơ mi nữhouse beautiful